Nauka driftu na kursie prawa jazdy?

Dodano: 18-06-2013 14:12:15

Czy na kursie prawa jazdy powinno się uczyć wychodzenia z poślizgów i niebezpiecznych sytuacji?

Wasze odpowiedzi były w tym przypadku dość jednoznaczne. Większość (90%) zgodnie uważa, że na kursie  prawa jazdy powinno się uczyć technik wychodzenia z poślizgów. Oczywiście sam sposób przekazywania takiej wiedzy nie jest już dla Was tak jednoznaczny.

 

 

 

Pojawiały się na przykład odpowiedzi sugerujące wykorzystanie płyt poślizgowych.  

„Moim zdaniem jak najbardziej na kursie prawa jazdy powinno się korzystać z płyt poślizgowych, ułatwiło by to racjonalne myślenie i umiejętność w prawdziwym poślizgu na drodze.”

Pomijając oczywiste zwiększenie kosztów kursów po przez dodanie tak kosztownej opcji jaką są odpowiednio przygotowane place manewrowe zastanawiamy się czy same ćwiczenie nie przerosłyby możliwości większości przyszłych kierowców.

Logiczne wydaje się więc raczej przeciwdziałanie niż nauka wychodzenia z poślizgów.

 

„raczej jak unikać takich sytuacji i do nich nie doprowadzać szkolenie z zakresu jak "umieć się ślizgać" są dobre ale młody kierowca wtedy myśli że już teraz to umie wszystko i może wszystko...i zaczyna się rajd...”

Tym samym pojawia się dylemat czy ewentualna nauka sposobów wychodzenia z poślizgów nie była by jednocześnie zachętą do szybszej i bardziej brawurowej jazdy. Nie wydaje nam się możliwe by ktokolwiek zaczął być brawurowym kierowcą tylko z powodu przejście takiego kursu oraz nabycia pewnej ogłady w kwestii skutecznego wychodzenia z poślizgów. Niemniej pewne „niezdecydowane” osoby mogły by takim kursem zostać zmotywowane do nieco szybszej jazdy.

 

„Umiejętność taka jest na pewno bezcenna ale czy na kursie prawo jazdy powinna być od razu nauczana? Myślę że nie bo kurs ten ma za zadanie nauczenia jazdy jak i kodeksu drogowego. Wychodzenia z poślizgów czy niebezpiecznych sytuacji mogły by nauczać kursy dodatkowe wprowadzane w późniejszym czasie , może również jako obowiązkowe po pewnym czasie od zrobienia prawo jazdy.”

Wydaje się być logiczne, że młody – uczący się kierowca nie jest w stanie odpowiednio przyswoić równie złożonej i wymagającej wiedzy jaką jest wychodzenie z poślizgu. Dodatkowy kurs po pewnym czasie gdy świeżo upieczony kierowca zdążył już pokonać pierwsze jakże ważne kilometry i nabył nieco doświadczenia mógłby być nieco bardziej skuteczny. Taki kurs po pewnym czasie pozwolił by również przypomnieć kierowcy o tak ważnym aspekcie prowadzenia pojazdu jakim jest bezpieczeństwo.

 

Inna opinia sugeruje:

„Niekoniecznie. Poszedłem na kurs bezpiecznej jazdy kilka lat po zrobieniu prawa jazdy i wtedy miało to sens - kierowca świeżo po egzaminie prawa jazdy dopiero uczy się tak naprawdę jeździć - poruszać się płynnie w strumieniu aut, płynnie wykonywać manewry bez zaburzania ruchu itd. Ponadto - dopiero po roku-dwóch kierowca ma doświadczenie z jazdą po śniegu, piachu, koleinach i innych mniej typowych nawierzchniach. Wtedy nabiera też pewnej wyobraźni, a jednocześnie prowadząc samochód nie koncentruje się już na tym, żeby mu nie zgasł przy ruszaniu i nie szarpał przy zmianie biegów. Wtedy jest czas na doskonalenie umiejętności - dwa/trzy lata po egzaminie (zakładając, że kierowca przez ten czas faktycznie jeździ samochodem)."

 

Niezależnie od jednostkowych opinii większość osób ankietowanych przez serwis www.dotankuj.pl zdecydowanie uznało za potrzebne nauczanie już na kursie prawa jazdy technik radzenia sobie z kryzysowymi sytuacjami na drodze.  

 

Dziękujemy za udział w  ankiecie oraz zapraszamy do dalszego komentowania i dyskutowania na temat roli i ewentualnej formy takich kursów.

Polecaj nas i odbieraj paliwo